|
Hej Ela
Większość osób zna gramatykę na wystarczającym poziomie, żeby mówić po angielsku.
Ale.
Perfekcjonizm, porównywanie się do innych i chęć poznania wszystkiego (wszystkich słów z teksty lub nagrania, całej gramatyki, itd) powoduje, że odkładamy mówienie na później.
Czekamy aż nasz angielski będzie wystarczająco dobry (w domyśle: aż będzie perfect) żeby móc porozmawiać z kimś.
I to czekanie, prokrastynowanie i drążenie gramatyki i aplikacji do klikania słówek zamyka nas na efekty, na których nam zależy.
Kończy się to tym, że od 2, 5, 10, 20 i nawet więcej lat "uczymy się angielskiego, a efektów brak".
Jeśli jednak chcemy pamiętać ludzi, sytuacje, podróże, znajomości i projekty, które dzięki angielskiemu robimy, a nie użycie conditionali, wyjątki i operatory czasów angielskich, to trzeba coś zmienić |