– Zadzwoniłem: „Mamo, idę do wojska". „Bardzo dobrze" – odpowiedziała. I zaraz się popłakała, bo było wiadomo, że teraz przez dłuższy czas nie przyjadę do domu –
opowiada "Wyborczej" Patryk, student ostatniego roku Wojskowej Akademii Technicznej. Nie on jeden podjął taką decyzję - z roku na rok na uczelniach wojskowych studiuje coraz więcej osób. Obecnie już 22 tysiące, z czego 13 tysięcy to studenci cywilni, a 9,2 tysiąca – wojskowi. Co więcej, często są to osoby z bardzo dobrymi wynikami w nauce.
Co nimi kierowało przy wyborze studiów? Poczucie realizowania pasji, niechęć do spędzenia życia za biurkiem, chęć przekraczania własnych granic... a także realna szansa ukończenia studiów z poduszką finansową, bo student WAT otrzymuje ok. 6,3 tys. zł miesięcznie od pierwszego dnia studiów. Dodatkowo przysługuje mu zakwaterowanie, umundurowanie i pełne wyżywienie.
Zapytaliśmy też, czy rzeczywistość nie zweryfikowała ich postrzegania wojskowej edukacji oraz czym jest dla nich patriotyzm i, czy jeśli w Polsce doszłoby do wojny, walczyliby w jej obronie. Odpowiedzi są różne, ale wszystkim zależy, by ostatnie z tych pytań nie zamieniło się z teorii w praktykę.