|
Zarabia około 4000-4500zł, wynajem około 1500-2000 (chyba że weźmie sobie pokój xD), do rodziców nie wróci, bo nie ma gdzie nawet. Wspaniała żona wylicza mu w alimentach nawet kubusia za 3 zł, jabkła za 2 zł (wszystko doszczętnie), tak że panna wyliczyła około 1500zł alimentów, a zarzeka że to dopiero początek ( ͡° ͜ʖ ͡°) i koszty wzrosną.
Co w takiej sytuacji ma zrobić kuzyn? Bo z tego co widzę z wypłaty zostanie mu około 500zł lub mniej na jedzenie.
Panie, współczuje, kobiety będą Wam gadać, że widziały gały co brały, no ale widzicie, ona go nie zdradziłą, tylko się "wypaliło", była do niego w porzadku, byli ze sobą 6-7 lat. Uważajcie w co się pakujecie panowie, bo czasami mam wrażenie że jesteśmy tylko po to by coś babie dać. Kobiety będą Wam nawijać zawsze makaron na uszy, a czas zrobi swoje.
|