|
Zgłosiłbym problem do Wirtualnej Polski, pomijając formularz - który de facto teraz domyślnie nawet nie działa... haha.
Ale wiecie co? Tak mi zohydzili siebie ci ludzie z administracji, że po prostu już nawet nie chce mi się z nimi pisać. To jest tak jakbyś był piekarzem, uwielbiał wypiekać świeże bułeczki, cieszył się, że ludziom smakują, zachęcał ich do próbowania różnorakiego pieczywa, a tam za rogiem jest druga piekarnia, gdzie piekarze robiąc ciasto na bułeczki nie myją rąk, drapią się po duupach i dłubią w nosach... Tak tych ludzi traktuję, absolutne partacze bez ambicji, które przez lata zaniedbań doprowadziły to tego, że wszystko tu działa jak w ruskim czołgu... Czyli aby kacapia nie zginęła...
Nie mam przyjemności nawet zdania z tymi ludźmi zamieniać.
WSTYD.
|