Cześć asa

W środę pisałem o handlowcu w Bieszczadach. Obiecałem konkret — jakie funkcje CRM naprawdę robią robotę, a za co nie warto przepłacać.


Oto moja lista.


Co powinien mieć każdy CRM:


Historia kontaktów — widzisz, kto ostatnio rozmawiał z klientem, co ustalono i na czym stanęło. Nikt nie dzwoni do kogoś, kto dostał ofertę dwa dni temu.


Zadania i przypomnienia — każdy klient ma przypisaną osobę i termin następnego kroku. Żaden nie gubi się gdzieś między działami.


Widok lejka sprzedaży — widzisz, które oferty czekają na decyzję, a które od miesiąca stoją w miejscu i warto się odezwać.


Informacja o płatnościach — nie dowiadujesz się przypadkiem, że ktoś nie zapłacił od trzech miesięcy.


Jedna baza kontaktów dla całego zespołu — sprzedaż, obsługa i szef patrzą na te same dane. Nie na trzy różne Excele.

Za co większość firm przepłaca:


Automatyczne kampanie mailowe — to osobne narzędzie, nie funkcja CRM. My sami przenieśliśmy je z Pipedrive do GetResponse i tam zostawiamy.


Rozbudowane raporty — brzmią świetnie na prezentacji. W praktyce większość firm otwiera je raz, a potem nigdy.


Integracje z dziesiątkami systemów — większość małych firm korzysta z trzech narzędzi, nie trzydziestu.


Scoring leadów — przydatny, gdy masz tysiące kontaktów miesięcznie. Przy kilkudziesięciu to tylko dodatkowy ekran do klikania.

Proste CRM-y budujemy w SharePoint — w narzędziu, które już masz. Bez nowych licencji, bez tygodni wdrożenia.


Jeśli chcesz sprawdzić, czy to rozwiązanie dla Twojej firmy — odpisz, pogadamy.


Udanej reszty weekendu!


Marcin