Więcej Łęckiej. Czy "Lalka" to nowa matcha?

Piątek, 18 września 2026
dziennikarka działu Kraj
Stałe bazy wojsk USA w Polsce? O postępach w negocjacjach pisze dziś Dorota Roman. Informuje, że “weszły w decydującą fazę”, a “delegacja z Pentagonu ma wskazać najlepsze miejsca”. Do tej pory stacjonowały w Polsce rotacyjnie. - Ponieważ amerykańscy żołnierze zamieszkają w Polsce razem z rodzinami, każdy atak na nasz kraj stałby się jednocześnie bezpośrednim uderzeniem w siły USA – pisze nasza ekspertka od wojska.

Bartosz T. Wieliński ma jednak co do tego wątpliwości. I pyta: “Ile razy prezydent USA ogłaszał na swojej platformie społecznościowej zakończenie wojny z Iranem?”.

Jeszcze niedawno martwiliśmy się, czy prezydent USA nie wycofa swoich sił z Polski, bo takie sygnały płynęły z Waszyngtonu. Dziś wiemy, że chodzi o redukcję amerykańskich żołnierzy “tylko” z innych krajów Europy, np. Włoch, Niemiec, Hiszpanii, nie zaś z Polski. Szkoda, że stawką przy tych, jakże rotacyjnych zapowiedziach, jest bezpieczeństwo i życie ludzi.

Nieprzypadkowo w tym miejscu polecam więc korespondencję Nicole Czaplińskiej z Libanu :“Żyjemy w wielkim więzieniu”. Dziennikarka rozmawia z obywatelami tego kraju. To przeszywające opowieści o tym, jak wojna wygląda z ludzkiej, a nie gabinetowej perspektywy. - Raz zdarzyło się, że chory zmarł, zanim udało się go przewieźć do szpitala. Innym razem chorzy czekali na pozwolenie dobę, bo na trasie trwał ostrzał – opowiada ksiądz z położonej na południu Libanu gminy Rmeich.

W piątek 18 września na zachodzie Ukrainy odbyło się też spotkanie Donalda Tuska z Wołodymyrem Zełenskim. Prezydent ogarniętego wojną kraju ogłosił, że Polska wejdzie w skład koalicji antybalistycznej.

Jeśli zaś w piątkowy wieczór wolą państwo wyłączyć świat, zachęcam do lektury felietonu Emilii Dłużewskiej: “Więcej Łęckiej. Czy "Lalka" to nowa matcha?”. Oprócz tego, że na Netflixie właśnie wyszedł szeroko komentowany serial Pawła Maślony, adaptacje “Lalki” można oglądać w licznych teatrach, a w kinach lada moment będzie premiera kinowa jeszcze innej jej wersji - to w “Lalkę” można się odziać (o co zadbała jedna z firm odzieżowych), przegryzając "lalkowe” słodycze.

- Aż dziw, że tego wątku nie podchwycił jeszcze żaden producent porcelany - zauważa nasza dziennikarka. A gdyby komuś umknęło, jest jeszcze książka, którą czytać można w niezliczonych nowych wydaniach. Dłużewska podejrzewa, że Bolesław Prus raczej by się nie oburzył. - Bo przecież "Lalka" jest przede wszystkim powieścią o pieniądzach, nieszczególnie przekonująco przebraną za historię miłosną - pisze.

Z pewnością cieszą się marketingowcy, którzy kują żelazo. Moda na “Lalkę”, jak przypuszcza Dłużewska, to: “krótkotrwały, intensywny trend, który niedługo stanie się memem, a za kilka miesięcy wszyscy o nim zapomną – tak, jak zapomnieli już o kłótniach o "Odyseję" albo żartach z Zanzibaru”.
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMAT WIECZORU
TEGO NIE MOŻESZ POMINĄĆ
PUNKT WIDZENIA
WIDEOPODCAST
O TYM JESZCZE DZISIAJ PISZEMY